Trzy miesiące blokady Cieśniny Ormuz. Jak rzeczywistość rewiduje globalną ekonomię?

Jak rzeczywistość zmienia założenia ekonomiczne?


Wszyscy 28 lutego sądzili, że wojna irańska potrwa stosunkowo krótko, od 2 do 6 tygodni, w zależności od wypowiedzi, tak samo jak blokada cieśniny Ormuz, która została ustanowiona przez Iran.
To były założenia dość proste i optymistyczne, bo nikt nie zakładał totalnej wojny transportowej.

Mijały kolejne tygodnie. Okazywało się, że Iran ma o wiele większy próg odporności na straty niż wszyscy zakładali.
Wojna może trwać dłużej i etap negocjacji będzie trwał tygodniami, prowadząc do niczego.

Kontrblokada amerykańska finalnie pogrzebała nadzieję na szybkie otwarcie cieśniny i zaczęła totalną wojnę transportową.
Teraz mamy początek 4. miesiąca blokady, a skutki i straty dla ekonomii globalnej już zostały zadane.
One nie są tak oczywiste, są subtelne. Produkty mamy dostępne, ale to są często rezerwy, a ceny systematycznie rosną.

Ta rezerwa nas teraz ratuje, ale uzupełnić ją w przyszłości będzie niezwykle ciężko. Rezerwy w końcu się wyczerpią i nastąpi gwałtowny wzrost cen. To byłby zły scenariusz, gdyby rezerwa się wyczerpała.

Cieśnina Ormuz jej otwarcie nie oznacza rozwiązania problemów.

Cieśnina może zostać otwarta w ramach porozumienia — słowo klucz: porozumienie, a nie pokój.
Porozumienie ma to ryzyko, że pewnego dnia strony mogą powiedzieć: „Negocjacje biegną do niczego, przywracamy blokadę Cieśniny". Ryzyko jest duże, przez co na armatorów będą nakładane drakonskie ubezpieczenia, a ceny frachtu nie spadną.

Dopiero stan pokoju pozwala myśleć o normalizacji zeglugi i pewnej normalizacji cen, mówię pewnej, bo nastała nowa era taryf w cenie.

Według mojej oceny można wytyczyć szablon działań. Podam go w odniesieniu do 1 czerwca, ale można go zastosować w każdym przypadku, w jakim nastąpiłoby porozumienie.

  1. 1 czerwca zostaje podpisane porozumienie między USA a Iranem na okres 60 dni, podczas których rozpoczynają się prawdziwe negocjacje.
  2. 5 czerwca ogłaszana jest misja rozminowywania cieśniny Ormuz przez koalicję międzynarodową. Okres jej działań można szacować między 1 a 6 miesięcy, podczas których wyłowiłoby setki min zalegających na obszarze.
    Zasadniczo należy się tu zatrzymać w ciągu ostatnich tygodni. Wiemy, że Iran ułożył wiele min przeciwokrętowych; dokładna liczba nie jest znana, ale już kilkukrotnie USA dokonywały ataków na kutry patrolowe Iranu, które stawiały takie pola.
  3. 10 czerwca następuje pierwsza faza otwarcia Cieśniny Ormuz dla handlu międzynarodowego i tutaj należy powiedzieć o dwóch zasadniczych problemach: miny morskie i forma porozumienia.
    Przywrócenie pełnej wydajności trasy zajmie od 3 do 6 miesięcy w zależności od tego, jak długo będzie negocjowany pokój i jak długo będą likwidowane pola minowe.
  4. 1 września następuję podpisanie porozumienia pokojowego kończącego wojnę na wszystkich frontach. Proces przywracania pełnej wydajności w cieśninie trwa. Na tym etapie powróciła ona do 50% wydajności.
  5. 1 października nastąpiło znaczne zmniejszenie zapasów ropy i gazu w magazynach, gromadzonych w okresie marca 2026 roku. Zegluga przywrócona do 75% wydajności.
  6. W październiku następuje proces wznowienia wydobycia i produkcji w większości zakładów, który potrwa do 3 miesięcy.
  7. 1 grudnia zegluga przywrócona na około 90–95% wydajności w większości zakładów osiąga 75% wydajności.
  8. Q1 2027 roku następuję pełna normalizacja produkcji do okresu z lutego 2026 roku.
To jest fikcja, bo nie wiem, kiedy będzie pokój, jak poszczególne mechanizmy będą działać i czy wszystko zgra się ze sobą. To ma jedynie zobrazować proces, jaki musi nastać, aby przywrócić stan z 27 lutego 2026 roku.
Likwidacja pól minowych, odbudowa łańcucha powiązań i dostaw, ustanowienie cykliczności dostaw, obniżenie stanów magazynów, uruchomienie ponowne produkcji i wydobycia.
To jest wiele procesów, które muszą się zgrać ze sobą, tworząc mechanizm ponownego otwarcia regionu na świat, który potrwa do 12 miesięcy od podpisania porozumienia i 10 miesięcy od podpisania pokoju.

Skutki ekonomiczne blokady Cieśniny Ormuz

Zasadniczo chcę do tego tematu podejść przykładami. Nie będę się rozpisywać nad wszystkim, bo tego jest za dużo i dlatego, że wiele gałęzi zostało uderzonych.
Wymienię 3 w mojej ocenie najważniejsze. rope, nawozy-żywności, hel.
To są ważne gałęzie. W mojej ocenie najlepiej oddadzą obecną sytuację i to, jak taka blokada zmieniła perspektywy na kolejne lata.

Blokada cieśniny a Ropa.

Podstawowe dane dotyczace ropy:
  • Szacowana utrata wolumenu to nawet 1 mld baryłek ropy
  • Rurociąg Saudi East-West (Petroline/Abqaiq-Yanbu) uwolnił nawet do 250 mln baryłek ropy
  • Średnia cena ropy od marca wynosi około 100$ za baryłkę dla USA i Europy
  • Średnia cena ropy od marca dla regionu Azji mogła wynieść 120–130$ za baryłkę
  • Straty w infrastrukturze naftowej i czas jej naprawy nie są informacjami jawnymi dla społeczeństwa
Sytuacja na rynkach ropy jest stosunkowo niebezpieczna. Bardzo korzystamy ze zbudowanych rezerw strategicznych w ramach organizacji IEA oraz rezerw krajowych.
Sytuacja nie odwróci się po odblokowaniu Cieśniny Ormuz, bo doświadczymy dużego opóźnienia. Ponowne odtworzenie łańcuchów dostaw i ich cykliczności to 2-miesięczne opóźnienie, którego doświadczymy. W chwili obecnej mamy scenariusz 6-miesięcznego braku ropy z Zatoki.

Druga faza kryzysu paliwowego przed nami, której nie da się uniknąć, a szacowany czas jej wystąpienia to czerwiec–lipiec, to 4–5 miesięcy blokady cieśniny. Zobaczymy krytycznie niskie stany rezerw strategicznych i kolejną falę niszczenia popytu na paliwa w okresie wakacyjnym.
Bo zasadniczo będziemy widzieli 3 etapy reakcji w ramach wyczerpywających się rezerw strategicznych.
  • W fazie 1 uwalniamy rezerwy w koordynacji międzynarodowej, stabilizując rynek i dostarczając ropy i paliw krajom najbardziej dotkniętym
  • Faza 2: następują zatrzymanie pomocy międzynarodowej i skupienie się na sytuacji krajowej i jej stabilizacji, kiedy rezerwy dla pomocy zostaną wyczerpane.
  • Faza 3: następuję całkowite zaprzestanie pomocy tak międzynarodowej, jak krajowej, a pozostałe rezerwy są zachowywane na wypadek stanu zagrożenia i wojny, tak aby kraj mógł skutecznie się bronić przed agresją
W wakacjach istnieje ryzyko, że duża część krajów przejdzie do fazy 2. Zapasy kurczą się i to jest realny problem.
A nawet jeśli wyjdziemy z tej sytuacji i zacznie być dostarczana ropa w ramach cykliczności dostaw, stajemy przed nowym problemem: musimy utrzymać konsumpcję i zacząć zapełniać ponownie magazyny, tworząc rezerwy, co w obecnej sytuacji produkcyjnej, aż do 2027 roku, nie jesteśmy w stanie robić w sposób efektywny i skuteczny, co oznacza windowanie cen baryłki ropy fizycznej.

Dlatego różnego rodzaju prognozy mówią o utrzymaniu ceny baryłki w okolicy 90–100$ do końca 2026 roku. To uderza w sektory poprzez utrwalenie wysokich cen transportu i utrwala inflację wywołaną przez ceny surowców.

Paliwo lotnicze i sytuacja linii lotniczych.

Paliwo lotnicze i linie lotnicze są niezwykle dotknięte obecnym kryzysem.
Ceny wzrosły z okolic 90–96$ do 175–200$ i istnieje duże ryzyko utrzymania tej ceny na cały rok 2026, co oznaczałoby drastyczne zwiększenie cen biletów lotniczych i liczne odwolane loty ze względu na utrwalenie kosztów operacyjnych na wysokim poziomie.

To będzie ciężki rok dla lotnictwa cywilnego, cios tak silny jak podczas pandemii Covid-19. Linie lotnicze mogą próbować odbijać straty długotrwałymi podwyżkami cen, które mogą się stać nowym standardem nawet do 2028 roku. Linie, które wdrażyły w pierwszym okresie kryzysu osłony i były w stanie przenieść koszty na siebie, są w lepszej pozycji niż linie bez tych osłon.
To oznacza znaczące problemy dla linii amerykańskich, gdzie już widzimy bankructwa, a bez interwencji Kongresu i dodatkowych funduszy naprawdę tego nie widzę.

Blokada cieśniny a nawozy i żywność.

Kryzys na rynkach nawozów i siarki jest największym problemem na ten moment. Jest subtelny, ale go będziemy widzieli latami w postaci drogiej żywności nawet o kilkanaście procent w poszczególnych grupach. Raporty jasno już pokazują, że produkcja pszenicy czy innych wysokochłonnych upraw w USA osiągnie minima niewidziane od dziesiątek lat, a w perspektywie globalnej nie będzie o wiele lepiej.

Bo w obecnych uwarunkowaniach i hipotetycznych scenariuszach wznawiania produkcji nie mamy czasu i surowców na ustanowienie rezerw nawozów w 2027 roku. Tak dobrze czytacie i będę pisał jako pierwszy: nie będziemy mieli wystarczającej ilości nawozów na 2027 rok i będzie on również słaby, jeśli chodzi o wolumetry plonów.
Systemowy niedobór na przestrzeni 2 lat spowoduje duży kryzys żywnościowy, nie braki i niedobory, a drożyznę i dużą presję inflacyjną. To jest zjawisko z opóźnionym zapłonem, a im dalej, tym większy okres odbudowy całego systemu.
Kraje będą musiały robić kluczowe rzeczy dla ochrony swojego rynku: import ze zdjętymi cłami, zakazy eksportu i zachowywanie własnych zapasów i rezerw.
Należy dalej powiedzieć, że nawet otwarcie cieśniny i nawet ustanowienie cykliczności dostaw i przywrócenie wydajności produkcji nie zbiją cen.
Ceny siarki wystrzeliły, a ceny gazu znacząco wzrosły. Dwie główne składniki podrożały w sposób drastyczny, co przy utrzymujących się wysokich cenach paliw oznacza drogie nawozy i produkty w 2027 i 2028 roku.
Widzimy podobny proces: jak w 2026 roku nawozów nie będzie bądź będą bardzo drogie, a rolnicy po pierwszym roku szoku narzucą utrwalone wysokie ceny upraw.

Dlatego widzimy, jak w procesie negocjacyjnym nowego budżetu UE kraje zaczynają tworzyć koalicję za większym budżetem w rolnictwie.
Większe finansowanie i dopłaty nie może zostać zmniejszony budżetu; po prostu nas nie stać w obecnych uwarunkowaniach.
UE musi na poważnie zaangażować się w sprawy Afryki, bo zobaczymy poważny kryzys żywnościowy na przestrzeni 2–4 lat, okres 2026–2030.
Będzie musiał powstać fundusz wsparcia dla państw Afryki, abyśmy mogli ustabilizować region, bo inaczej znów u naszych bram stanie 10 mln migrantów, i to nie są groźby bez pokrycia. Afryka będzie najbardziej zdestabilizowanym kontynentem od wielu lat.


Ewolucja rynku nawozów będzie postępowała niezwykle szybko i będzie trwał proces uodporniania się na przyszłe kryzysy. Nowe technologie czy nowe rozwiązania będą w trybie przyspieszonym wdrażane tak, aby rynek jak najszybciej się stabilizował.


Nie będę mówić, o jak dużym kryzysie i jak dużych podwyżkach cen stoimy, bo to jest dalej nieznane.
Nie wiemy, ile potrwa jeszcze blokada Cieśniny Ormuz i jak długo będziemy odbudowywali cały system. Możemy wyznaczyć ramy, tak jak napisałem powyżej: kryzys, który potrwa 2 lata, w nawozach 4 na rynkach żywności. To są fakty i musimy się do nich dostosować. Inflacja, która była pod kontrolą w ostatnim roku, znowu będzie rosnąć na tyle poważnie w wyniku wzrostu cen żywności i paliw, że będziemy musieli podnosić stopy procentowe na poziomie globalnym. Utrwalone wzrosty cen to spowodują i naprawdę stoimy przed pytaniem, czy znowu nie zacząć dopłacać do kredytów.

Blokada cieśniny a Hel.

Tutaj widzimy inny rodzaj problemu niż w dwóch powyższych przypadkach.
Widzimy problem, w którym bańka AI i umowy na setki miliardów $ zderzają się z nową rzeczywistością. Bo należy sobie powiedzieć wprost, że do 2030 roku koszty budowy AI, baz danych i nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej będą wyższe o 30–40% niż zakładały umowy.
Co tworzy całą serię problemów różnego rodzaju.
Zasadniczym problemem są obecne umowy; firma wykonująca podzespoły nie może być stratna; dojdzie do aneksów umów i odpowiedniej nowej wyceny usług.
Firmy, które ponoszą te koszty, będą przekładać je na konsumentów, czyli użytkowników.
Zobaczymy droższe plany płatne czy pogorszenie usług AI dla użytkowników darmowych.
Czy już to widzimy? Tak, mamy przykład: pogorszenie usług Groka, Gemini AI czy Dysk Google, które zmniejsza ilość pamięci dla nowych darmowych użytkowników z 15 do 5 GB.
A następne zmiany idące w tym kierunku nastąpią w przyszłości. Obserwujemy ten proces w oderwaniu od całego obrazu. Widzimy kropki jak Dysk Google, ale nikt nie stara się dociekać powodu tej decyzji. Blokada i brak stabilności są, moim zdaniem, jednym z głównych powodów tej decyzji, nie jedynym, ale na pewno ważnym.

Przechodzimy płynie do podzespołów komputerowych.
Bańka AI spowodowała wyssanie z rynku pamięci RAM oraz dysków M.2 NVMe. Koszty wzrosły drastycznie, a ich dostępność była przez pewien okres ograniczona.
Blokada jednak jest ciosem niezwykle silnym. Rynek był podczas stabilizacji produkcji do 2030 roku, kiedy to miała być odpowiednia moc produkcyjna zapewniająca niskie ceny.
Obecna blokada pogłębia niedobory i powoduje dalszy wzrost cen. Rynek nie może wejść na ścieżkę stabilizacji, a dostaje kolejne ciosy, co jest niezwykle problematyczne, tak na banki AI, jak na rynku konsumenckim.
Jeśli chodzi o inne podzespoły, od procesorów po karty graficzne i obudowy, zasadniczo, koszty będą też rosnąć przez niedobory surowców.
Rynek półprzewodników zacznie podlegać reglamentacji; wybrane sektory zaczną dostawać określoną ilość zasobu, będą zdolne do określonej produkcji, np. procesorów, a wyśrubowane normy jakości mogą zacząć być luzowane.
To jest niebezpieczeństwo dla rynku, bo potencjalne zmniejszenie jakości może przynieść zwiększoną awaryjność w perspektywie 3–5 lat.
Należy zrozumieć, że te aspekty dla rynku elektronicznego nie zostaną odwrócone; stabilizacja przyjdzie za późno do oczekiwań rynków jak i możliwości.
Nikt tego problemu nie będzie przedstawiał tak media głównego nurtu jak analitycy, dopóki nie przyjdą wyniki okresowe dotyczące zysków i wydatków firm.

Hel to również szeroko pojęta opieka zdrowotna.

Braki wpływają również na medycynę i starszą wersję aparatów MRI, którym są wykonywane badania rezonansu magnetycznego.
To dokładne badania ciała, które są niezbędne w szeroko pojętej diagnostyce, od przypadków onkologicznych po przypadki nagłych wypadków, które trafiają na ER.
Tutaj pojawia się paradoks, który jest rozpowszechniony w małej grupie odbiorców.
Już na początku kryzysu w okresie marzec/kwiecień w skali międzynarodowej określono, że Hel zostaje wzięty pod szczególny monitoring i następuje system priorytetów dostaw. W pierwszej kolejności opieka zdrowotna dostaje ten surowiec, dopiero później zostanie skierowany na rynek elektroniczny. Tylko mimo że została zapewniona ciągła dostawa surowca, i tak obserwujemy zmniejszenie liczby usług oraz podnoszenie ich cen.
Surowiec jest dalej, ale o wiele droższy, a często dłuższe szlaki transportu mogą spowodować wyparowanie większej części ładunku w trakcie transportu.
Widzimy to na poziomie globalnym, a w Polsce szpitale publiczne i prywatne mają problemy z opanowaniem kosztów.
Natomiast kolejny paradoks jest taki, że szpitale prywatne, w których płacimy ciężko zarobione pieniądze, jako pierwsze najbardziej zmniejszają liczbę badań i podwyższają koszty ogłoszenia braku możliwości przeprowadzania badań.
Szpitale publiczne z długimi kolejami oczekujących będą miały stały dostęp, bo szpitale ratują życie i zdrowie, kiedy to w prywatnych leczymy się na różne inne rzeczy.

Liczne kryzysy sektorowe tworzą duży kryzys gospodarczy.

Tak można nazwać podsumowanie obecnej sytuacji i blokady cieśniny Ormuz.
Nie widzimy pojedynczego sektorowego kryzysu, ale wielosektorowego kryzysu, który składa się na duży kryzys ekonomiczny.
Opisałem tylko 3 sektory z wielu innych, które są w kryzysie, i nawet te 3 sektory rezonują ze sobą, wzmacniając nawzajem sektorowe kryzysy.
Problemy gospodarek dopiero się zaczynają i w zależności od sektora mogą potrwać nawet do 2030 roku. To nie jest fikcja ani wymyślanie, a fakty, które znajdą odzwierciedlenie w danych firm za Q2 i Q3 2026 roku.
Dlatego wchodzimy w pewien nowy okres gospodarczy: drożyzny i dużej niestabilności rynkowej, niedoborów surowców lub ich wysokich cen.
To zmienia scenę geopolityczną i strategiczną poszczególnych państw i wymusza konkretne decyzje o wiele szybciej niż wielu zakładało.
Tak jak decyzję firm i degradowania usług, czy decyzję państw o wdrożeniu pakietów osłonowych i finansowaniu ich z długu.
To dopiero początek tej długiej drogi i przez najbliższe 2–4 lata będzie o czym pisać w tym kontekście.
Trump wywołał wojnę, licząc na szybkie rozstrzygnięcie strategiczne wobec Chin. Dostaliśmy kryzys ekonomiczny rozciągnięty nawet do 2030 roku i szeroko pojętą niestabilność w wielu aspektach życia, a blokada dalej trwa i każdy dzień dłużej blokady wydłuża nam możliwość powrotu do stanu sprzed 28 lutego 2026 roku.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Referendum w Krakowie: Miszalski odwołany. Co wydarzy się i jakie konsekwencje tej decyzji w najbliższych miesiącach?

Zmierzch Żniwiarza. Jak wojna na Bliskim Wschodzie zdemolowała amerykańską flotę MQ-9 Reaper

Izrael historia przeobrażenia się państwa w nowe imperium zła na przestrzeni 2023–2026 roku.