Przesłuchanie Marco Rubio w Kongresie: Anatomia i obecny stan konfliktu USA–Iran

Marco Rubio przed Kongresem.

Przesłuchiwany przez Komisję ds. Stosunków Międzynarodowych (Komitety Polityki Zagranicznej) oraz Podkomisje ds. Budżetu (Komitety Asygnatowe). Odpowiadał na kluczowe pytania dotyczące geopolityki i strategii USA, oraz na wyzwania budżetowe oraz na ekonomiczne zaangażowanie w wojnę, oraz budżet na 2027 rok.
Podczas tego przesłuchania dowiedzieliśmy się kilku kluczowych faktów, które wymagają szerokiego omówienia zagadnień nie tylko na portalu X. Kluczowe informacje dla wojny, jej przebiegu i wyniku politycznego i ekonomicznego.
Będę opisywał te informacje w ramach kolejnych punktów.


Iran negocjuje wszystkie aspekty porozumienia i pokoju.


Tutaj można postawić pytanie, czy faktycznie tak jest? Administracja tak amerykańska, jak irańska, jest niewiarygodna w przekazie i propagandzie, jakie stosują. Dodatkowo jest niewiarygodna w zaufaniu między sobą, wielokrotnie zdradzając zaufanie w negocjacjach i zobowiązaniach.
Proces negocjacyjny opiera się na pośrednictwie, a każdy aspekt ważny dla porozumienia wymaga komunikacji do Pakistanu, później do Iranu, a ze względu na rozdrobnienie procesu decyzyjnego wypracowanie decyzji może trwać nawet 10 dni.
To niezwykle frustrujące, ale nie da się inaczej osiągnąć takiego porozumienia, przez co widzimy znaczące wydłużenie procesu negocjacyjnego.

Czy zatem możemy uznać, że negocjacje i informacje są prawdziwe? Odpowiedź brzmi: nie. Wszelkie przecieki o postępach w negocjacjach uznaję za plotki bez wartości informacyjnej.
Negocjowane może być wszystko i nic, a czerwone linie i stanowiska zasadniczo znamy i nie zmieniają się na przestrzeni dni.


Irańska marynarka wojenna i jej siła.


Padło stwierdzenie, że marynarka wojenna nie ma i nie reprezentuje znaczącej siły.
To czysta manipulacja i już wyjaśniam. To prawda, że marynarka oceaniczna fregaty i korwety zostały zatopione w ramach kampanii. Nie miały szansy pójść w prawdziwy boj morski; zostały wzięte z zaskoczenia bądź zatopione w portach. Więc prawda jest, że nie przedstawia już siły na poziomie globalnym czy regionalnym.
Natomiast to nie była jedyna i główna siła marynarki, bo Iran ma drugie oblicze floty komarów.
Flotę kutrów i minimalistycznych okrętów podwodnych, które nie zostały praktycznie naruszone podczas walk, można oceniać jedynie: do 50 takich kutrów zostało zniszczonych, ale jaka to jest część floty komarów, nikt tego nie jest w stanie ocenić.
Ponieważ to jest flota szybkich łodzi patrolowo-bojowych, które można transportować na platformach kołowych, magazynować na lądzie i wystawiać na każdym fragmencie wybrzeża, które pozwala na załadunek łodzi.
Pełnią teraz wszystkie role normalnej marynarki: patrole, minowanie, abordaż, misje bojowe i są częścią sił blokady cieśniny Ormuz.
Te kutry reprezentują wystarczającą siłę do blokady i prób atakowania okrętów wojennych.
Dlatego mówienie, że Iran nie ma marynarki i nie ma znaczącej wartości bojowej, jest manipulacją bądź fałszem.


Zaminowanie Cieśniny Ormuz — czarny sen strategów.


Padło, że wiele odcinków Cieśniny Ormuz zostało zaminowane przez Iran.
To bardzo poważna deklaracja niosąca wiele konsekwencji dla żeglugi i czasu przywrócenia żeglugi po zakończeniu wojny. W tym wypadku ani USA, ani Iran nie mają specjalistycznych zdolności rozminowywania dużych obszarów. Iran utracił je w wyniku wojny, a USA nie ustanowiły kolejnej generacji tych technologii, sądząc, że nie będą potrzebne.
Amerykanie mają możliwość przystosowania okrętów do zadań rozminowywania, ale dalej to nie są okręty tej klasy; za to Europa posiada je w odpowiednich ilościach, i to Amerykanie będą musieli prosić Europę o niszczyciele min i trałowce do szybkiego oczyszczenia Cieśniny.
Finalnie będzie musiało dojść do NATO-wskiej inicjatywy rozminowywania, która potrwa od 3 do 6 miesięcy od zakończenia konfliktu. Nikt tego nie wycenia na rynkach.
Ubezpieczyciele będą nakładać bardzo wysokie ubezpieczenia, a koszty transportu będą wysokie — wszystko przez ryzyka. Te deklaracje dlatego mają taką moc i należy zrozumieć czarny scenariusz strategów, czyli blokada i zaminowanie cieśniny, już się spełniły i teraz do roku potrwa przywrócenie sytuacji do normalności sprzed 28 lutego 2026 roku. Nawet do końca lata 2027 roku będziemy widzieli skutki obecnej wojny. Co spowoduje kryzys gospodarczy na poziomie globalnym, nie zagłębiając się w tym wątku dalej.


Mozaika defensywna Iranu na początku wojny.


Potwierdzone zostało, że Iran miał przygotowaną mozaikę defensywną w ramach pierwszych dni wojny.
Mówimy o doktrynie, w której zamiast szczebla centralnego mieliśmy regionalne centra dowodzenia; to w tych centrach podejmowano decyzje na poziomie taktycznym czy nawet operacyjnym.
Dowódcy czerpali informacje z rozpoznania lokalnego jak i z social media. Tak dobrze czytacie? To jest pierwsze bojowe wykorzystanie social media jako źródła informacji do działań taktycznych i operacyjnych. Jeśli miało się dobrze określone konta, można było czerpać solidną wiedzę.
Prawdopodobnie były również rozkazy odgórne zapakowane w kopertach, które mieli wykonać podczas pierwszych dni wojny — mówimy o fazie pierwszej, 3 dni intensywnego używania środków napadu powietrznego. Koncepcja zadziałała, pozwoliła na wykonanie odpowiedzi i utrzymała zdolność bojową sił i prowadzenia wojny.


Warunki wstępne do wypracowania porozumienia.


Określono, że warunkiem wstępnym do takiego porozumienia jest całkowita deblokada Cieśniny Ormuz. To jest pierwszy priorytet poza deklaracją ustną i pisemną o nieposiadaniu broni atomowej.
Niestety, w ramach przebiegu wojny i zaskoczenia Amerykanów skala eskalacji regionalnej priorytety musiała się zmienić i teraz jest nią cieśnina.
Można mówić, że nie przejmujemy się nią; jednak stan rezerw strategicznych na świecie i to, jak szybko one spadają, mówią same za siebie. To jest sprawa najwyższej wagi i wpadamy już w kryzys gospodarczy, bo wszelkie prognozy mówią jasno: będzie bardzo źle, niezależnie od tego, czy cieśnina nawet dzisiaj zostałaby otwarta.
Jasno to wyraził w priorytetach i to jest według mnie dobra mina do złej gry, która nadchodzi wielkimi krokami.

Jednocześnie jasno wyraził, że nie będzie zdjęcia sankcji gospodarczych w zamian za otwarcie cieśniny.
Sankcje mogą być luzowane tylko w wypadku wypełniania zobowiązań dotyczących programu nuklearnego, czyli likwidacji placówek czy przekazania wzbogaconego uranu.
To teoretycznie zamkniecie sobie furtki w negocjacjach, bo ta opcja prawdopodobnie już nie będzie mogła zostać postawiona. A to jest prawdopodobnie jeden z warunków Iranu w negocjacjach, co mówi, że nie będzie zgody amerykańskiej na takie rozwiązania.


Irańska ingerencja w proces negocjacyjny Izrael–Liban.


Dużym problemem i błędem podczas pierwszego zawieszenia broni było chaotyczne negocjowanie tego zawieszenia. Każda strona uznała za własne zawieszenie broni na własnych zasadach, a negocjator w tym momencie Pakistan wystosował komunikat o zawieszeniu broni na wszystkich frontach.
Iran wychodzi z tego, że zawieszenie broni musi być na każdym froncie, w tym Libanie, i już kilkukrotnie wykorzystywał kartę Libanu do opóźniania lub zawieszenia negocjacji. Tak się stało przy 14-dniowym zawieszeniu broni, kiedy Iran zamknął cieśninę po kilkunastu godzinach po jej otwarciu.
W ostatnich 48 godzinach również interweniował i doszło do opóźnienia pewnych działań i trzeba obiektywnie powiedzieć, że Izrael nie może zrobić tego, co chce w Libanie, przez wielokrotne interwencje Iranu, przez co USA muszą dzwonić do premiera i decydować o stopniu eskalacji w danym okresie. Iran może już przypisać sukces, że ogranicza Izrael, i USA popełniły wtedy jeden z kilku ważnych błędów w tej wojnie.

Wojna irańska perspektywa na kolejne tygodnie.


Z tego wynikają bardzo niepokojące wnioski dla ekonomii globalnej i procesu negocjacyjnego.
Sytuacja jest niezwykle trudna. Rozdrobnienie struktury decyzyjnej powoduje, że negocjacje rozciągają się w nieskończoność, a utrzymuje się przy tym blokada Cieśniny Ormuz. Prowadzi nas to do kryzysu gospodarczego.
Wzajemnie napędzające się mechanizmy i ta ściana, jeśli chodzi o gospodarki, są już widoczne. Popełniono wiele błędów strategicznych podczas tej wojny, jak również pośrednio wokół jej skutków.
Nie zniszczono popytu na zachodzie jako takiego. To Azja wprowadziła zniszczenie popytu w pierwszych tygodniach, bo była najbardziej zależna, ale jako Zachód również powinniśmy do tego prowadzić.
Założyliśmy, a raczej zaufaliśmy, Donaldowi Trumpowi, że wojna potrwa 4–6 tygodni i nie wpłynie to na stabilność dostaw surowców. Pomylono się tak w Waszyngtonie, w Pentagonie, jak i w stolicach europejskich, widząc, że wojna nie zakończy się szybko, a lag nie pozwoli na szybki powrót dostaw. My się nie ograniczamy, nie zaprzestajemy popełniania błędu, tylko w niego wchodzimy dalej.
W najlepszych scenariuszach i optymalnym wychodzi z cieśniny w ciągu 2–3 tygodni 70 mln baryłek, lag 2 miesiące na zreorganizowanie, załadunek i przybycie pierwszych transportów i 4–6 miesięcy na wznowienie produkcji. To nie są wymysły, a fakty. Brak zniszczenia popytu w Europie i USA doprowadzi do dużego szoku 2. fazy kryzysu, w którym ceny baryłki mogą ponownie znacząco wzrastać.

Dlatego mogę jedynie ostrzegać, gdzie się znajdujemy, i nikt w tym ja nie zakładałem, że do tego dojdziemy, bo za sterami rządów siedzą ludzie, którzy byliby rozsądni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Referendum w Krakowie: Miszalski odwołany. Co wydarzy się i jakie konsekwencje tej decyzji w najbliższych miesiącach?

Zmierzch Żniwiarza. Jak wojna na Bliskim Wschodzie zdemolowała amerykańską flotę MQ-9 Reaper

Izrael historia przeobrażenia się państwa w nowe imperium zła na przestrzeni 2023–2026 roku.